Głosuj
Głosy: ...

Atrament

Projektant: Hanna Brzezińska
Dodano: 18.12.2021

Opis: 

 

Zaszyta dokumentnie w tworzeniem jednych i obmyślaniem innych projektów zupełnie nie myślę o zdjęciach, a co dopiero o wyrzucaniu z siebie opowieści o ich powstawaniu.

 

U progu jesieni, rozpromieniona pięknym słonecznym dniem spieszę pokazać Wam sukienkę…. Uszytą z myślą o kozakach :D  

 

Pomysł na nią powstał w ubiegłym roku, jak okazało się że mam idealnie pasujący koordynat do wzorzystej wiskozy od miękkie.com. Początkowo miała to być długa kieca, ale jak zawsze proza dnia codziennego wygrała nad zjawiskowością ;)

 

Cienka atramentowa wiskoza wykreowała pomysł na pliski  i falbanki - jak wiecie uwielbiam takie detale. Tym bardziej, że jak policzyłam to plisek nie szyłam już kilka lat, zatem fajnie było je powtórzyć. Bardzo też chciałam, aby dół sukienki był przymarszczony w części środkowej przodu i tyłu. Taki zabieg ułatwiłmi dopasowanie ciężkiej, bo składającej się aż z 4 warstw materiału falbany u dołu. Bo dzięki temu nie musiałam się zastanawiać jak bardzo wyciągnie mi się spódnicy przy takiej  masywnej falbanie, jeżeli skroiłabym ją w jakąś część koła .No i kombinowałam też, aby zrezygnować z zapięcia w przedniej części góry. Połączyłam cześć lewą i prawą cienką pliską, która pozwoliła mi zrezygnować z paska przy doszyciu marszczenia dołu na linii talii.Jak da się zauważyć falbankami wykończyłam podkrój szyi i końce mankietów. A za zapięcie pod szyją służy subtelne wiązanie uszyte z cienkiego skosu.Sukienka ma też oczywiście podszewkę.

Konstrukcje sukienki stworzyłam sama i wymodelowałam….

 

 

 

Opis: 

 

Zaszyta dokumentnie w tworzeniem jednych i obmyślaniem innych projektów zupełnie nie myślę o zdjęciach, a co dopiero o wyrzucaniu z siebie opowieści o ich powstawaniu.

 

U progu jesieni, rozpromieniona pięknym słonecznym dniem spieszę pokazać Wam sukienkę…. Uszytą z myślą o kozakach :D  

 

Pomysł na nią powstał w ubiegłym roku, jak okazało się że mam idealnie pasujący koordynat do wzorzystej wiskozy od miękkie.com. Początkowo miała to być długa kieca, ale jak zawsze proza dnia codziennego wygrała nad zjawiskowością ;)

 

Cienka atramentowa wiskoza wykreowała pomysł na pliski  i falbanki - jak wiecie uwielbiam takie detale. Tym bardziej, że jak policzyłam to plisek nie szyłam już kilka lat, zatem fajnie było je powtórzyć. Bardzo też chciałam, aby dół sukienki był przymarszczony w części środkowej przodu i tyłu. Taki zabieg ułatwiłmi dopasowanie ciężkiej, bo składającej się aż z 4 warstw materiału falbany u dołu. Bo dzięki temu nie musiałam się zastanawiać jak bardzo wyciągnie mi się spódnicy przy takiej  masywnej falbanie, jeżeli skroiłabym ją w jakąś część koła .No i kombinowałam też, aby zrezygnować z zapięcia w przedniej części góry. Połączyłam cześć lewą i prawą cienką pliską, która pozwoliła mi zrezygnować z paska przy doszyciu marszczenia dołu na linii talii.Jak da się zauważyć falbankami wykończyłam podkrój szyi i końce mankietów. A za zapięcie pod szyją służy subtelne wiązanie uszyte z cienkiego skosu.Sukienka ma też oczywiście podszewkę.

Konstrukcje sukienki stworzyłam sama i wymodelowałam….