Ten użytkownik nie bierze udziału w konkursie

golf z supłem + spódnica ze sztruksu

Projektant: Martyna Renk
Dodano: 05.01.2019
Uszyte z wykroju Burda. Nr gazety: Kocham Szycie 1/2018

Opis: 

Zaczynając od golfu, to na rysunku technicznym w Burdzie zachwyciła mnie nietypowa pętla. Zwykłych golfów mam kilka, ale takiego z ciekawym twistem jeszcze nie miałam i musiałam zapełnić tę lukę. Wykrój znajdziecie w październikowej Burdzie z tego roku. Do uszycia wykorzystałam cienką dzianinę z bawełny organicznej, która jest o wiele lepszym rozwiązaniem biorąc pod uwagę nasze środowisko oraz wpływ chemikaliów znajdujących się w naszych ubraniach i stykających ze skórą.

Asymetryczna spódnica z kolei to rzecz znaleziona w premierowym wydaniu Kocham Szycie. Mimo, że uszyłam najmniejszy dostępny rozmiar, musiałam zwęzić ją w talii i niestety dalej jest na mnie nieco za duża. Trochę ściągam ją paskiem, stąd delikatne zmarszczenie na jednym z boków, ale wydaje mi się, że nie wygląda to źle. Bardzo podoba mi się jej fason- niby prosty, ale ma kilka smaczków. Do jej uszycia wykorzystałam drobny sztruks z szafy mojej mamy. W trakcie realizacji tego projektu przeżyłam mały moment grozy, bo materiału było trochę za mało, jednak ostatecznie po dokładnym ściśnięciu całości udało się wykroić tę spódnicę.

Opis: 

Zaczynając od golfu, to na rysunku technicznym w Burdzie zachwyciła mnie nietypowa pętla. Zwykłych golfów mam kilka, ale takiego z ciekawym twistem jeszcze nie miałam i musiałam zapełnić tę lukę. Wykrój znajdziecie w październikowej Burdzie z tego roku. Do uszycia wykorzystałam cienką dzianinę z bawełny organicznej, która jest o wiele lepszym rozwiązaniem biorąc pod uwagę nasze środowisko oraz wpływ chemikaliów znajdujących się w naszych ubraniach i stykających ze skórą.

Asymetryczna spódnica z kolei to rzecz znaleziona w premierowym wydaniu Kocham Szycie. Mimo, że uszyłam najmniejszy dostępny rozmiar, musiałam zwęzić ją w talii i niestety dalej jest na mnie nieco za duża. Trochę ściągam ją paskiem, stąd delikatne zmarszczenie na jednym z boków, ale wydaje mi się, że nie wygląda to źle. Bardzo podoba mi się jej fason- niby prosty, ale ma kilka smaczków. Do jej uszycia wykorzystałam drobny sztruks z szafy mojej mamy. W trakcie realizacji tego projektu przeżyłam mały moment grozy, bo materiału było trochę za mało, jednak ostatecznie po dokładnym ściśnięciu całości udało się wykroić tę spódnicę.