Ten użytkownik nie bierze udziału w konkursie

sukienka jesienna maxi

Projektant: Martyna Renk
Dodano: 05.01.2019
Uszyte z wykroju Burda. Nr gazety: 8/2016

Opis: 

Nie wiem jak Wam, ale mi sukienka maxi kojarzy się z latem i ciepłymi, słonecznymi dniami. A co, gdyby spróbować nosić tego typu długości także jesienią? Moim zdaniem fantastycznie łączą się z kryjącymi rajstopami i botkami, czy tak jak w dzisiejszej stylizacji- z kapeluszem.
Do zrealizowania tego pomysłu użyłam ładnie układającej się w ruchu wiskozy. Zależało mi na tym, by tkanina frunęła i nie była zbyt toporna. Do tego dorzuciłam jeszcze transparentną żorżetę przy dodatkowej falbanie na dole. Co prawda w oryginalnym wykroju w Burdzie znajdziecie jedynie jedną długą, ale wydaje mi się, że ta mała zmiana wyszła sukience na dobre. Dodatkowo to, co musiałam zmienić, to rękawy- wykrój proponował skomplikowane, ale przez to sukienka stawała się przerysowana. Modyfikacje przeprowadziłam także na częściach przodu- skleiłam boczki, by nie były osobnymi elementami, a przez środek wyrysowałam dekolt z wiązaniem.
Na koniec mam dla Was video, w którym widać sukienkę w ruchu. Napiszcie koniecznie, czy podoba Wam się taki sposób przedstawiania ubrań.

Opis: 

Nie wiem jak Wam, ale mi sukienka maxi kojarzy się z latem i ciepłymi, słonecznymi dniami. A co, gdyby spróbować nosić tego typu długości także jesienią? Moim zdaniem fantastycznie łączą się z kryjącymi rajstopami i botkami, czy tak jak w dzisiejszej stylizacji- z kapeluszem.
Do zrealizowania tego pomysłu użyłam ładnie układającej się w ruchu wiskozy. Zależało mi na tym, by tkanina frunęła i nie była zbyt toporna. Do tego dorzuciłam jeszcze transparentną żorżetę przy dodatkowej falbanie na dole. Co prawda w oryginalnym wykroju w Burdzie znajdziecie jedynie jedną długą, ale wydaje mi się, że ta mała zmiana wyszła sukience na dobre. Dodatkowo to, co musiałam zmienić, to rękawy- wykrój proponował skomplikowane, ale przez to sukienka stawała się przerysowana. Modyfikacje przeprowadziłam także na częściach przodu- skleiłam boczki, by nie były osobnymi elementami, a przez środek wyrysowałam dekolt z wiązaniem.
Na koniec mam dla Was video, w którym widać sukienkę w ruchu. Napiszcie koniecznie, czy podoba Wam się taki sposób przedstawiania ubrań.