Głosuj
Głosy: ...

Szmaragdowy KOT

Projektant: Hanna Brzezińska
Dodano: 28.12.2018
Uszyte z wykroju Burda. Nr gazety: 08/2018 - model 116

Opis: 

Rzadko mi się zdarza, że kupuję materiał wiedząc już co będę z niego szyć. A w tym przypadku tak było. Model 116 sukienki z sierpniowej Burda Polska urzekł mnie przede wszystkim krojem spódnicy. Jej części krojone są tak, że skos tkaniny jest po środku, a szwy boczne cięte prosto - odpowiednio w wątku, albo osnowie. Wyobraziłam sobie, że dół sukienki będzie się dzięki temu fajnie układał :D Zatem jak zobaczyłam tą cienką żorżetę w abstrakcyjne maziaje i do tego z akcentami cętek i szmaragdów wiedziałam co z niego uszyję. Tkaninę na szmaragdowy spód znalazłam w prywatnym magazynie, a kupiłam ja jakiś czas temu w tym samym sklepie. W tym przypadku zmiksowałam wybrane modele Burdy. Zamieniłam rękawy a w ich miejsce wszyłam falbaniaste rękawki z modelu 107 grudniowej Burdy z 2011 roku (ten fason rękawa intrygował mnie od dawna, ale nie miałam na nie pomysłu, aż do teraz). Moim zdaniem idealnie one nawiązują do dołu spódnicy. Ale to nie koniec modyfikacji.... górę sukienki skroiłam portfelowo, ze względu na figurę dodałam zaszewki boczne, ale i powiększyłam dekolt i z przodu i z tyłu. Obszycie dekoltu ozdobiłam kontrastową wypustką, nawiązującą kolorem do szmaragdowych akcentów deseniu. Wypustkę taką wszyłam też pomiędzy szwy talii. Kolor szmaragdu w deseniu sukienki uwypukliłam również poprzez szmaragdową podszewkę, która właściwie jest ozdobą całej sukienki, bo filuternie wystaje spod rękawków i przy portfelowym założeniu wierzchniej spódnicy. Och jak swobodnie czuję się w takim fasonie - jest wprost skrojony dla mnie ;)

Opis: 

Rzadko mi się zdarza, że kupuję materiał wiedząc już co będę z niego szyć. A w tym przypadku tak było. Model 116 sukienki z sierpniowej Burda Polska urzekł mnie przede wszystkim krojem spódnicy. Jej części krojone są tak, że skos tkaniny jest po środku, a szwy boczne cięte prosto - odpowiednio w wątku, albo osnowie. Wyobraziłam sobie, że dół sukienki będzie się dzięki temu fajnie układał :D Zatem jak zobaczyłam tą cienką żorżetę w abstrakcyjne maziaje i do tego z akcentami cętek i szmaragdów wiedziałam co z niego uszyję. Tkaninę na szmaragdowy spód znalazłam w prywatnym magazynie, a kupiłam ja jakiś czas temu w tym samym sklepie. W tym przypadku zmiksowałam wybrane modele Burdy. Zamieniłam rękawy a w ich miejsce wszyłam falbaniaste rękawki z modelu 107 grudniowej Burdy z 2011 roku (ten fason rękawa intrygował mnie od dawna, ale nie miałam na nie pomysłu, aż do teraz). Moim zdaniem idealnie one nawiązują do dołu spódnicy. Ale to nie koniec modyfikacji.... górę sukienki skroiłam portfelowo, ze względu na figurę dodałam zaszewki boczne, ale i powiększyłam dekolt i z przodu i z tyłu. Obszycie dekoltu ozdobiłam kontrastową wypustką, nawiązującą kolorem do szmaragdowych akcentów deseniu. Wypustkę taką wszyłam też pomiędzy szwy talii. Kolor szmaragdu w deseniu sukienki uwypukliłam również poprzez szmaragdową podszewkę, która właściwie jest ozdobą całej sukienki, bo filuternie wystaje spod rękawków i przy portfelowym założeniu wierzchniej spódnicy. Och jak swobodnie czuję się w takim fasonie - jest wprost skrojony dla mnie ;)