Głosuj
Głosy: ...

Urokliwa

Projektant: Aga Górska ( Zgaga )
Dodano: 19.01.2020
Uszyte z wykroju Burda. Nr gazety: 8/2018

Opis: 

Wiedziałam, że chce dłuższą sukienkę ale nie do końca wiedziałam jak ona ma wyglądać... Oczywiście sukienka ma być do kowbojek. Dokonałam zakupu 3,5 m włoskiej wiskozy i zadowolona wróciłam do domu przekonana,że materii mi wystarczy. Usiadłam i okazało się, że w głowie pustka więc zaczęłam przeglądać Burdy. Nic ciekawego nie wpadło mi w oko i w końcu wróciłam do numeru 8/2018 i modelu 116. Nie do końca byłam przekonana do prezentowanego dołu ale stwierdziłam że jednak spróbuję z tym który jest pokazany w czasopiśmie. I tak oto cała szczęśliwa, że już pomysł jest zaczęłam czytać opis ( na którym wcześniej się nie skupiłam bo potrzebowałam tylko góry ), a z którego dowiedziałam się że potrzebuję 3,8 m... Cóż za pech, łudziłam się jeszcze że 3,5 m mi wystarczy ale niestety rzeczywistość pokazała, że jest inaczej. Zmuszona zostałam do ponownej wyprawy do Artexu. Dokupilam metr i tak oto powstała ta sukienka. Po ostatniej falbaniastej kiecce stwierdziłam, że w rękawy wszyję gumonici bo one nadają im urok.

Opis: 

Wiedziałam, że chce dłuższą sukienkę ale nie do końca wiedziałam jak ona ma wyglądać... Oczywiście sukienka ma być do kowbojek. Dokonałam zakupu 3,5 m włoskiej wiskozy i zadowolona wróciłam do domu przekonana,że materii mi wystarczy. Usiadłam i okazało się, że w głowie pustka więc zaczęłam przeglądać Burdy. Nic ciekawego nie wpadło mi w oko i w końcu wróciłam do numeru 8/2018 i modelu 116. Nie do końca byłam przekonana do prezentowanego dołu ale stwierdziłam że jednak spróbuję z tym który jest pokazany w czasopiśmie. I tak oto cała szczęśliwa, że już pomysł jest zaczęłam czytać opis ( na którym wcześniej się nie skupiłam bo potrzebowałam tylko góry ), a z którego dowiedziałam się że potrzebuję 3,8 m... Cóż za pech, łudziłam się jeszcze że 3,5 m mi wystarczy ale niestety rzeczywistość pokazała, że jest inaczej. Zmuszona zostałam do ponownej wyprawy do Artexu. Dokupilam metr i tak oto powstała ta sukienka. Po ostatniej falbaniastej kiecce stwierdziłam, że w rękawy wszyję gumonici bo one nadają im urok.