Z biznesową nutą

Dodano: 22.09.2018
Uszyte z wykroju Burda. Nr gazety: wykroj 113 z Burdy 10/2017 i 133 z Burdy 10/1997

Opis: 

Ci, którzy trochę mnie znają wiedzą, ze taki styl nie jest mi obcy. No cóż… kiedyś był to mój ulubiony styl, ale czasami potrzebujemy chwili wytchnienia, może jakiejś zmiany i wtedy zmierzamy w innym kierunku, żeby po jakimś czasie wrócić i znów znaleźć w tym przyjemność. Wymyśliłam sobie, a właściwie zachciało mi się eleganckich spodni w kolorze granatu a żeby jeszcze był biały lampas to już zupełnie byłaby pełnia szczęścia. Ponieważ, stacjonarnie takich taśm u mnie nie uświadczysz, trzeba było ratować się i taki lampas uszyć sobie samej. Spodnie uszyłam z dosyć mięsistego lnu z wykroju 113 z Burdy 10/2017.

ka uszyta jakieś dwa lata temu, wisi w szafie jako ta którą ma się na sytuacje awaryjne bo pasuje i do spodni i spódnicy… no i jest biała co czyni ją jeszcze bardziej atrakcyjną. Wykrój (133)  jest wiekowy bo z października 1997r, ale jak sami wiecie w  starszych numerach jest mnóstwo perełek i jak dla mnie to jest jedna z nich.

Żeby tego było mało, uszyłam z resztki jaka mi została torebkę, wykorzystując również jakieś resztki tkaniny tapicerskiej z zalegających zapasów. Samo powstawanie tego dodatku stało się pod wpływem impulsu. Torbę w życiu szyłam tylko raz i to nie dla siebie, a dla klientki, więc wszystkie etapy przechodziłam metodą prób i błędów, i przyznam, że było trochę prucia bo ciągle coś mi się nie podobało. W efekcie końcowym powstało to co na złączonym obrazku i przyznam, że z efektu jestem zadowolona choć nie byłabym sobą, gdybym pewnych rzeczy nie chciała poprawić, ze względu na inną koncepcję, ale potraktowałam tą wersję jako próbną i zawsze mogę uszyć kolejną nanosząc zmiany jakie sobie wymyśliłam.

Opis: 

Ci, którzy trochę mnie znają wiedzą, ze taki styl nie jest mi obcy. No cóż… kiedyś był to mój ulubiony styl, ale czasami potrzebujemy chwili wytchnienia, może jakiejś zmiany i wtedy zmierzamy w innym kierunku, żeby po jakimś czasie wrócić i znów znaleźć w tym przyjemność. Wymyśliłam sobie, a właściwie zachciało mi się eleganckich spodni w kolorze granatu a żeby jeszcze był biały lampas to już zupełnie byłaby pełnia szczęścia. Ponieważ, stacjonarnie takich taśm u mnie nie uświadczysz, trzeba było ratować się i taki lampas uszyć sobie samej. Spodnie uszyłam z dosyć mięsistego lnu z wykroju 113 z Burdy 10/2017.

ka uszyta jakieś dwa lata temu, wisi w szafie jako ta którą ma się na sytuacje awaryjne bo pasuje i do spodni i spódnicy… no i jest biała co czyni ją jeszcze bardziej atrakcyjną. Wykrój (133)  jest wiekowy bo z października 1997r, ale jak sami wiecie w  starszych numerach jest mnóstwo perełek i jak dla mnie to jest jedna z nich.

Żeby tego było mało, uszyłam z resztki jaka mi została torebkę, wykorzystując również jakieś resztki tkaniny tapicerskiej z zalegających zapasów. Samo powstawanie tego dodatku stało się pod wpływem impulsu. Torbę w życiu szyłam tylko raz i to nie dla siebie, a dla klientki, więc wszystkie etapy przechodziłam metodą prób i błędów, i przyznam, że było trochę prucia bo ciągle coś mi się nie podobało. W efekcie końcowym powstało to co na złączonym obrazku i przyznam, że z efektu jestem zadowolona choć nie byłabym sobą, gdybym pewnych rzeczy nie chciała poprawić, ze względu na inną koncepcję, ale potraktowałam tą wersję jako próbną i zawsze mogę uszyć kolejną nanosząc zmiany jakie sobie wymyśliłam.