Głosuj
Głosy: ...

Zielona sukienka z bolerkiem i torebką

Projektant: Kinga Łaciak

Opis: 

Ta stylizacja powstała z okazji wesela mojej przyjaciółki. Górę sukienki uszyłam na podstawie modelu 113 z Burda 9/2016. W tym modelu spodobała mi się szczególnie góra sukienki, która jest odcięta w talii i ładnie przylega do ciała. Natomiast dół sukienki uszyłam z półkoła (po małych modyfikacjach). Zgodnie z pierwotnym założeniem sukienka miała mieć podszewkę. Ostatecznie, po skrojeniu i przyfastrygowaniu do tkaniny wierzchniej, zrezygnowałam z niej. Po pierwsze ze względu na to, że dość mocno ograniczała moje ruchy. Po drugie nie było konieczności wszycia podszewki, gdyż tkanina jest nieco grubsza i mięsista. Dolną krawędź spódnicy i rękawy podwinęłam ręcznie, niewidocznym ściegiem.

Do sukienki doszyłam krótkie bolerko. Chabrowa tkanina jest miła w dotyku i ciepła, bo ma w składzie domieszkę wełny. W przypadku bolerka nie zrezygnowałam z podszewki, bo stwierdziłam, że takie cieplejsze wdzianko przyda mi się na jesień lub zimę. Bolerko uszyłam na podstawie mojego ulubionego wykroju na kardigan z Burda szycie krok po kroku numer 2/2015, model 4 D. Oczywiście dość mocno go skróciłam, zwęziłam w tali o około 3 cm i jeszcze dodatkowo zastosowałam z tyłu dwie zaszewki, aby bolerko nie odstawało zbytnio.

Dopełnieniem mojej stylizacji jest torebka, którą również sama uszyłam (z zamszu).

Opis: 

Ta stylizacja powstała z okazji wesela mojej przyjaciółki. Górę sukienki uszyłam na podstawie modelu 113 z Burda 9/2016. W tym modelu spodobała mi się szczególnie góra sukienki, która jest odcięta w talii i ładnie przylega do ciała. Natomiast dół sukienki uszyłam z półkoła (po małych modyfikacjach). Zgodnie z pierwotnym założeniem sukienka miała mieć podszewkę. Ostatecznie, po skrojeniu i przyfastrygowaniu do tkaniny wierzchniej, zrezygnowałam z niej. Po pierwsze ze względu na to, że dość mocno ograniczała moje ruchy. Po drugie nie było konieczności wszycia podszewki, gdyż tkanina jest nieco grubsza i mięsista. Dolną krawędź spódnicy i rękawy podwinęłam ręcznie, niewidocznym ściegiem.

Do sukienki doszyłam krótkie bolerko. Chabrowa tkanina jest miła w dotyku i ciepła, bo ma w składzie domieszkę wełny. W przypadku bolerka nie zrezygnowałam z podszewki, bo stwierdziłam, że takie cieplejsze wdzianko przyda mi się na jesień lub zimę. Bolerko uszyłam na podstawie mojego ulubionego wykroju na kardigan z Burda szycie krok po kroku numer 2/2015, model 4 D. Oczywiście dość mocno go skróciłam, zwęziłam w tali o około 3 cm i jeszcze dodatkowo zastosowałam z tyłu dwie zaszewki, aby bolerko nie odstawało zbytnio.

Dopełnieniem mojej stylizacji jest torebka, którą również sama uszyłam (z zamszu).