MARIA GLONEK

BRZEZINY, Polska

O mnie

Szycie to moja pasja od 30 lat. W tym czasie pracowałam jako nauczycielka matematyki, potem jako doradca bankowy . Wszystkie moje ubiory do pracy, oraz sukienki na imprezy duże i małe szyłam sama. Do swoich projektów mam ogromny sentyment, wiele z nich przechowuję latami, bo każdy z nich ma swoją historię i wspomnienia. Jestem samoukiem, piersze wzory szyłam z tetry i farbowałam . Sposób szycia, wykończenia podpatrywałam w sklepach na sprzedawanych ubraniach, jednak najwięcej wiedzy zdobyłam czytając porady i opisy w Burdzie. Do dziś korzystam z archiwalnych wykrojów Burdy, mam ich kilka roczników  . Będąc w sklepie z tkaninami mam odlot, mogę chodzić , dotykać każdej, planować. Wdomu również mam pokaźny zbiór kuponów, które czasami leżą kilka lat, ale jak przychodzi jakiś temat do głowy to często sięgam po to co już czeka na półce. Projekt powstaje najłatwiej kiedy jest jest konkretna osoba , impreza i tkanina. Końcowy efekt widać po wielu próbach upinania i poprawkach. Na moich zdjęciach są : siostra, bratowa, bratanica...i oczywiście ja, ale o to jest najtrudniej. Dlatego wiele projektów przedstawiam na manekinie.  Pozdrawiam wszyskich, którzy uczestniczą w tym konkursie, pokazujcie wszystko co macie , bawmy się i osiągajmy satysfakcję.

O mnie

Szycie to moja pasja od 30 lat. W tym czasie pracowałam jako nauczycielka matematyki, potem jako doradca bankowy . Wszystkie moje ubiory do pracy, oraz sukienki na imprezy duże i małe szyłam sama. Do swoich projektów mam ogromny sentyment, wiele z nich przechowuję latami, bo każdy z nich ma swoją historię i wspomnienia. Jestem samoukiem, piersze wzory szyłam z tetry i farbowałam . Sposób szycia, wykończenia podpatrywałam w sklepach na sprzedawanych ubraniach, jednak najwięcej wiedzy zdobyłam czytając porady i opisy w Burdzie. Do dziś korzystam z archiwalnych wykrojów Burdy, mam ich kilka roczników  . Będąc w sklepie z tkaninami mam odlot, mogę chodzić , dotykać każdej, planować. Wdomu również mam pokaźny zbiór kuponów, które czasami leżą kilka lat, ale jak przychodzi jakiś temat do głowy to często sięgam po to co już czeka na półce. Projekt powstaje najłatwiej kiedy jest jest konkretna osoba , impreza i tkanina. Końcowy efekt widać po wielu próbach upinania i poprawkach. Na moich zdjęciach są : siostra, bratowa, bratanica...i oczywiście ja, ale o to jest najtrudniej. Dlatego wiele projektów przedstawiam na manekinie.  Pozdrawiam wszyskich, którzy uczestniczą w tym konkursie, pokazujcie wszystko co macie , bawmy się i osiągajmy satysfakcję.